piątek, 7 lipca 2017

głębokie przemyślenia

jest pierwsza w nocy, a mnie wzięło na dziwne przemyślenia. miałam iść spać, aby wstać o ósmej i zacząć kolejny dzień, a tymczasem ja siedzę przy laptopie z ogromnym bólem głowy i problemami z zaśnięciem.
od zawsze moim największym marzeniem było tworzenie muzyki. od dziecka chciałam być piosenkarką, która występowałaby na scenie przed ludźmi i prezentowała swoje piosenki. oglądając występy wokalistów, do dnia dzisiejszego jestem smutna, ponieważ moje marzenie nigdy się nie spełni. przyjaciółki mówią mi, że potrafię śpiewać, ale to ocena kogoś, kto mnie lubi. ja uważam odwrotnie.

tak by the way, jak mijają wakacje? u mnie ta sama monotonność, jaka jest przez cały rok, jednak w tym okresie nie chodzę do szkoły. nie mogę się doczekać wyjazdu nad morze w sierpniu, a później czeka na mnie klasa pierwsza liceum. trochę się stresuję nowych ludzi, nowego otoczenia, nowych przygód... chciałabym znaleźć tam nowych przyjaciół, otworzyć się.

jestem introwertykiem.

ciężko mi rozmawiać z ludźmi o moich uczuciach, jednak tutaj jest to o wiele prostsze. i tak tego nie czyta, więc mogę w spokoju wyżalać się z wszystkiego, co mnie spotka. ogólnie dzisiaj miałam przykrą dla mnie sytuację z babcią w roli głównej.
mieszka ona dosyć daleko od mojego miejsca zamieszkania, więc przyjeżdża do mnie rzadko. po przyjeździe do mojego domu, nie usłyszałam od niej żadnego komplementu na mój temat, jednak nie szczędziła ich mojemu bratu. to głupio zabrzmi, ale poczułam się jak piąte koło u wozu. jestem niestety osobą, której jedna negatywna opinia skierowana do mojej osoby przebija mnie na wylot. to zabawne, ponieważ kiedyś taka nie byłam.

ludzie zmieniają ludzi. 

chyba to będą moje kolejne wakacje spędzone w większości czasu przed laptopem. mam plany iść jutro rano biegać, ale pewnie po raz kolejny nie wygrzebię się z łóżka do dwunastej. spróbuję, może tym razem się uda.

to jest idealna piosenka do mojego nastroju:





wcześniej mówiłam o marzeniach. mam ich kilka, lecz mówię wszystkim, że ich nie mam. bo po co mieć marzenia, skoro się nigdy nie spełnią?
chcę polecieć do Ameryki Północnej. chcę tam zamieszkać. chcę spotkać miłość swojego życia. chcę, żeby moja rodzina żyła jak najdłużej. chcę być w końcu szczęśliwa. chcę podróżować po świecie. 

marzenia nie do spełnienia, prawda?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz